Już nikt pomocy, gdy lada „koniuchy”

Błotem bryzgają na czcigodne twarze

I na mogile waszej gwiżdżą!... Zuchy!

Taki Marynarz ze swym Piotrkiem Bellem

Śmie się panoszyć nad Achitofelem!

CI

Skończona uczta. — Odeszli rzezańce,

Skoki i karły, i płoche almeje,

Ustały pieśni arabskie i tańce,

Nikt już nie skacze i nikt się nie śmieje.