W pierwszych wędrówki chwałach pielgrzymowi,

Co rzucił kraj swój, dom i wszystko swoje.

Na głos ten on się nagle zastanowi,

W duszę mu płyną dźwięki, jako roje

Szmerów, które ślą pożegnanie dniowi,

To nie jest czułość, która z nerwów płynie.

Smutek zostaje po wszystkim, co ginie.

CIX

Kiedy Nerona zgniotła owa siła

Fatalna, która burzycieli zgniata,