Niby Lucyper, gdy anielskie czety

Z nieb go strąciły — spada i już z matni

Piekła /nie wyjdzie, bo grzech jego — pycha,

Co się piąć każe, choć go niemoc spycha.

II

Więc czas, co wszystko równą miarą mierzy,

I nieugięta Przeciwność przekona

Ludzi — a może i diabeł uwierzy,

Że strefa ducha jest ograniczona.

Nie pojmiesz tego z młodu, gdy krew bieży