On śpi, lecz czujnie, a widno, że marzy,
Bo mu raz po raz drganie jak po fali
Wiatrem trącanej prześliźnie po twarzy.
Hajdea marzy też, bo z ust korali
Szept czasem wyjdzie i czoło się chmurzy,
Twarz drgnie jak wiatrem muśnięty liść róży
XXX
Lub jak alpejskich wód ciche jeziora,
Gdy je chodzący w górach wiatr poruszy.
Tak drgnęła, gdy ją przestraszyła zmora