Niechcący przybył, on mój, mój kochanek!...
Ja chcę z nim umrzeć!... O! Znam twą naturę,
Lecz i ty dzisiaj poznaj twoją córę!”
XLIII
Przed chwilą była rozczulona, rzewna
Niemym poddaniem, pokorą dziecięcia,
A teraz dumna, roziskrzona, gniewna
Stała — jak lwica, kiedy broni lwięcia,
Wzrostem mąż, wielką powagą królewna —
Wyprostowała się jak dla przyjęcia