A nawet dość mi popatrzeć na flaszkę,

Nazajutrz wielki rum308 pustoszy czaszkę.

LIV

Don Juan z walki wyszedł na pół zdrowy,

Bowiem miał ramię i głowę zranioną,

Ale nie cierpiał tych mąk ni połowy,

Jakie Hajdei rozdzierały łono.

Ona nie była z tych, które się słowy

Żalą i łzami, a zaraz ochłoną.

Jej matka z Fezu była — Maurów córa,