Gdzie eden z piekłem złączyła natura;
LV
Gdzie kapią oliw przeczyste bursztyny
W misy z marmuru; gdzie się z drzew przelewa
Sok na traw zieleń i kwiatów rubiny;
Ale gdzie rosną też zatrute drzewa
I o północy lew ryczy z gęstwiny,
I wielbłąd cichy z pragnienia omdlewa,
I białe kości nocna rosa studzi...
A jaka ziemia — takie serca ludzi.