I starych dojdzie lat. Jej żywot krótki,

Ale rozkoszny, bo nieprzeznaczona

Rozkoszy starość; słodko śpi w mogile

Na brzegu, który ukochała tyle.

LXXII

Dzisiaj na wyspie trawy i burzany316;

Dom runął w gruzy, pomarli korsarze.

Jeno dwa ciche tam sterczą kurhany,

Przed ludzkim okiem skryte w dzikim jarze.

Nawet tej pięknej grób nieszanowany;