I nie dał w łapę nawet na tabacco.
Lecz jeśli sułtan ma do śpiewu skłonność,
To nam nagrodzi losu «niefortonność» —
LXXXIII
To primadonna — w czterdziestce; już siwa,
Przekwitła bujnym życiem, wiecznie chora,
Na puste ławki nadzwyczaj drażliwa;
Głos jaki taki. — To — żona tenora.
Skala niewielka — fertyczna329 i żywa —
Zrobiła wielką jednego wieczora