Wszak w śniegu kruszył się święty Antoni.

Sędzia orzeka, jak się płaci drogo

Cnotę niewiasty; kto się wdzięczy do niej,

Skazan na grzywny; podatek nie lada,

Co jak papiery wznosi się i pada.

LXV

Don Alons — tak się zwał mąż pięknej żony —

Na swoje lata dość był zamaszysty;

Ni to kochany, ni znienawidzony,

Żył z nią, jak wiele stadeł, w zgodzie czystej,