Książęcej, złotem — tanio albo drogo,

Bo od korony do kopnięcia nogą.

XXVIII

Rzezaniec wwiercił w obu oczy szare,

Do kupca podszedł i zaczął na stronie

Targ o jednego z nich, potem o parę.

Zaklinali się (sic) i bili w dłonie,

Jak chrześcijanie, gdy sprzedają stare

Barany, woły, dychawiczne konie.

Stąd owy handel wyglądał na wojnę