Towarzyszowi; myśl, która — panowie —
Równie by przyszła mnie i wam, jak jemu.
„Myślę — rzekł — że to hańbą się nie zowie,
Gdy się kto wymknąć chce losowi złemu.
Co powiesz na to: w łeb czarnego mruka,
A potem nogi za pas; niech nas szuka!” —
XLIV
„Tak! — rzecze drugi — a potem... i cóżże?
Jak wyjść, którędy, dokąd, w kim nadzieja?
A choćbyś nawet dziś oszczędził skórze