Co by książęcej przystała paradzie.

Lecz Juan milczał i spojrzał złowrogo,

Niezbyt przychylny takiej maskaradzie,

I kopnął suknie chrześcijańską nogą.

„Nie namyślaj się, kładź prędzej, i basta!”

Juan rzekł: „Starcze, nie jestem niewiasta”.

LXXIV

„Bądź sobie, czym chcesz — ja tam nieciekawy

— Rzekł Baba — ale proszę, rób, co każę,

Bo nie przyszedłem tutaj dla zabawy...”