Nim weszli, Baba Juana objuczył

Radami, mądre mu dając przestrogi:

„Dobrze by było — abyś się nauczył

Wysuwać z mniejszym majestatem nogi,

Bacz równie, abyś ich jak gęś nie włóczył,

Chwiejąc się — chociaż błąd to niezbyt srogi

Owo chwiejanie... proszę cię też, pomnij

Wzrokiem dokoła rzucać nieco skromniej.

XCII

Rada się przyda, bo tych niemych oczu