Lecz łzy się kończą jak wszystko — choć smętne.
Juan, co mógł się na chwilę zapłochać
I zafrasować, kiedy mu natrętne
Rzuciła słowa: „Czy potrafi kochać?...”
Zwołał stoicki spokój w oczy mętne
I zajaśniały znów, gdy przestał szlochać;
Tylko — choć wdzięki oceniać był zdolny,
Markotno było mu, że nie jest wolny.
XCII
Ona pierwszy raz była skłopotana.