Dlatego to stał jak źle wychowany
Młodzian... Jej iskry z ócz trysły złowieszcze:
Pies giaur416 odtrącał honor niesłychany!
Zarumieniła się, a potem zbladła,
Potem jej znowu krew na lica padła.
CXXV
Z królewskim gestem złożyła mu w dłoni
Rękę, a oczy wiązała oczyma,
Szukając dla się spółczucia w ich toni;
Na próżno!... chłodne były jako zima.