Brew nasrożyła, lecz milczy... — słów broni

Dumna kobieta, aż w końcu się ima.

Wzniosła się, chwiała, potem mu w ramiona

Padła i zwisła, tuląc się do łona.

CXXVI

Były to wszystko próby niepraktyczne;

Serce miał żalem i dumą stalone,

Więc odjął lekko jej ramiona śliczne

I drżącą z gniewu odsunął na stronę417.

A strachy z serca wygnawszy paniczne,