Naprzód oznajmiał dostojnej Połowie,

Bo jako czwarta i ostatnia żona

Była też bardziej nad inne ceniona.

CXLVII

Sułtan poważny w chodzie, z tuszą matron,

Z zawojem po nos i po białka brodą,

Z więzienia prosto powołany na tron

Po bracie, zwykłą uduszonym modą,

Był to przeciętnie — dobry kraju patron,

Bo z wszystkich, którzy w dziejach szereg wiodą,