XII

Gulbieza — czwarta żona, faworytka —

Ale cóż fawor dzielony na ćwierci?...

O! Poligamii strzeż się, rzecz to brzydka,

Nie grzech już, ale plaga równa śmierci.

Mądremu jedna żona — radość wszytka.

Jedna — więc słabsza, łacniej rządów ster ci

Odda; dziw, że to Turek, ów spokojny,

Robi małżeńskie łoże „łożem wojny”.

XIII