Jego sułtańska mość — pan „najjaśniejszy”,

Ten tytuł daje się jakby na drwiny

Królom, bo się ta jasność w grobie zmniejszy

Gdy go robaki, głodne jakobiny,

Zetną, i będzie jako najbiedniejszy...

Sułtan poglądał na piękność kadiny,

Czekając, rychło jej wzrok spocznie na nim

Miłośnie (szkockim jak gdyby witaniem).

XIV

Tutaj rozróżnię: choć ciepły rozkoszą