LII
Dudu więc była — niech czytelnik zważy —
Niezbyt ognista, ale ujmująca;
Z tym niekapryśnym wdziękiem ślicznej twarzy,
Co jest zarówno jak i twarz grzesząca
Brakiem proporcji — rozpaczą malarzy,
Co to w poczęciu już z natury drwiąca,
Pełna wyrazu anioła czy czarta,
Miła czy wstrętna — lecz spojrzenia warta.