Ale twarz Dudu była krajobrazem
Łagodnej strefy; spokoju, błogości,
Pełna, jak pączek bujna, z tym wyrazem
Anielskiej jakiejś dobroci, rzewności,
Co jest wdzięczniejsza niż namiętność razem
Z „wzniosłością”, której groza idzie w kości.
Widziałem w gniewie kobietę i Calais.
I... mniej się majtka niż kochanka żalę.
LIV
Raczej skupiona niż melancholiczna