Ale że wszystkie chciały mówić na raz,
Co chwila nowe rzucając pytamie,
Mogłyby mędrca wprowadzić w ambaras,
Gdyby odprawić pragnął wszystkie panie.
Dudu nie była niemowna jak karaś,
Lecz że nie miała swady Brutusowej461,
Nie mogła związać swych wrażeń osnowy.
LXXV
Wreszcie wyznała, że gdy ją sen zmorzył,
Śniła, że chodzi po cienistym lesie.