Jeden się rodzi z nimi, drugi żyje

Badaniem, goniąc mary niepochwytne.

Dziwne to, gdy się młodzik z niebem bije

Myślą, czym trwają niebiosa błękitne.

Może sądzicie, że filozofował

Juan? — a gdzież tam; w dojrzałość wstępował.

XCIV

Kładł się na liście i na kwiatów puchy

I słyszał w szumach wiatru gadaninę.

Myślą przedstawiał nimfy, wodne duchy,