Bo mu łaskocze w biegu nozdrzów wylot.
Lub — kto się takim porównaniem brzydzi.
Niech powie: Bieży jak przed brygiem pilot
Lub... ale dosyć! Już się Muza wstydzi
Gadatliwości mojej; sama mi lot
Zniża; w następnej pleśni niby z wieży
Pożarny dzwonek na trwogę uderzy.
LXXXVI
Słyszysz?... W milczeniu nocy mroźnej, czarnej,
Łomot wojsk, które kolumnami płyną,