Za pułkiem sunie pułk śmiercią ciężarny

Między okopy506 a zarosły trzciną

Brzeg rzeki. — Z nieba gwiazdy promyk marny

Przelśni przez gęstwę chmur wilgotną, siną,

Skędzierzawioną. Wkrótce armat paszcze

Czarniejsze rzucą na strop nieba płaszcze.

LXXXVII

Tu staniem zgodnie z przestankiem, co pada

Przerwą na życie i śmierci rozdroże;

Gdy serce stanie, pierś oddech postrada