Ogień, gdzie kule najgłośniej gwizdały,
Bomby grunt ryły, wyrywały z trzaskiem,
Twoim, Bakonie mnichu, wynalazkiem.
XXXIV
Więc kiedy dobiegł już, wpadł między masy
Tego, co drugą kolumną się zwało
Pod rozkazami generała Lascy,
Lecz się skurczyło teraz i zmalało;
Niby streszczona książka wyszedł z prasy
Ekstrakt dzielności. Tam skoczył z wspaniałą