Goniąc chochliki — rozbitek, co z wody
Prosto do pierwszej chałupy zachodzi,
Tak Juan, wziąwszy nos za przewodnika,
Biegł, gdzie śród ognia wrzała bitwa dzika.
XXXIII
Nie wiedział, gdzie jest, i nie zauważył,
Jak się tam dostał odurzony cały.
Niby błyskawic żar krew mu rozparzył,
Nitki pamięci mu się rozwiązały
W mózgu. Zwrócił się, gdzie najsroższy prażył