tajemniczościom, abych137 razem z wami

mógł się uzbroić przeciwko ukrytym

nieprzyjaciołom... Cóż was nawiedziło?

Henryk

Z odpierającym, uspakajającym ruchem, z trudem.

Nic, przyjacielu... powiedz, czy Gehazes138

nie byłli139 sługą Elizeuszowym?

Hartmann

Mój miłościwy panie!

Henryk