nie myślę spocząć, póki się nie dowiem,
co wam tak skrycie, tak wyżera z duszy.
Co wam się stało? Co was wytrąciło,
panie Henryku, tak nagle z kolei?
W tryumfującym jaśnieliście blasku
wielkiej radości! A dziś...? Ledwie ziemi
dotykaliście stopą, a zaś anioł
trzymał nad wami swój puklerz141 we wszystkim,
coście czynili — w gonitwie i boju. —
Wracacie, sławą okryci, z podróży