Cicho, z ponurą ironią.
Wierny pachołku, chodź w moje objęcia.
Ottaker
Gdy Henryk poszedł ku niemu na kilka kroków, skoczył na równe nogi, cofając się.
Piekła! Kim jesteś?...
Henryk
Nie bój się niczego!
Ja ci186 to jestem, twój oparszywiały
pan z Aue.