Na Boga! Nie mogę!

Weź, panie, łuk ten i wpakuj mi strzałę

w ciemię.

Henryk

Co? Strzałę? Tobie, pielucharzu,

ścierki na ciebie, paska albo końskiej

derki, nie strzały!

podnosi obie ręce do góry

Raz! Dwa! Trzy i cztery!

Umykaj!