wino, owoce, mąkę, świeży bochen

pszennego chleba.

Henryk

Wynoś się! Uciekaj,

bo cię, mój klecho, przygwożdżę, jak sowę,

nad mą chałupą. Syp się — w mysią dziurę,

jak szczur brunatny!

Benedykt

Miłościwy panie —

trafiłeś w sedno.