nim się tu zjawił mnich i Go wypędził.
Tak jest — zaprawdę! Choć potrząsasz głową:
Bóg był i jest tu ze mną. Ale Bóg ten
niszczy to oko, co go dostrzec może,
rozdziera serce, co go kochać pragnie,
łamie dziecięce ramiona, co k’Niemu207
wznoszą się biedne, a kiedy On przeszedł,
to, co ktoś, uszy mający, usłyszał —
to śmiech szyderczy...
z dzikim śmiechem