SCENA PIĄTA

Mnich, lewą ręką przysłaniający sobie twarz kapturem, z laską pielgrzymią w prawej, szybkim krokiem przechodzi przez scenę.

Hartmann

Przerażony, zatrzymuje mnicha.

Dokąd podążasz i jakeś342 się tutaj

dostał wskroś straże?

mnich daje znak, że chce z nim pozostać sam na sam

Idźcie! Mnie jedynie,

widać, przynosi wieści.

Benedykt odchodzi.