ty moje drogą utrudzone dziecię.

Mylisz się: ptactwo śpiewa o tam, w kniejach!

Tu echo tylko odbija się w zamku.

My nie jesteśmy, dziecko, w moim lesie.

Ottegeba

Jać sobie, ojcze, przypomnąć363 nie mogę364,

gdzie my jesteśmy... Idźmy głębiej w góry!

Słuchaj... Nie! Później... Idźmy! Nie! Nie jeszcze —

kłamałam... Jestem potępiona, ojcze!

Jestem stracona... ojcze...