Wychodzi po cichu z kaplicy i klęka przed nią.

Spójrz wokół siebie! Nie drżyj! Wszak nie jesteś

gołębiem w klatce — a jam nie jest wężem,

abyś drżeć miała przed moim spojrzeniem.

Ale tyś moją, męża, którym jestem,

który jest twoim... a nie kusicielem,

nie! To mnie kuszą, kuszą tak jak ciebie!

A choć ty jesteś czystsza, choć wolniejszaś369

od skaz, to ogień i mnie uszlachetnił,

że, jako pierścień z czystego metalu,