Gotfryd
Ja waści wcale nie rozumiem —
Czyżby się komu z waszych miało zdarzyć
jakie nieszczęście?
Ottaker
Sza, sza! Nie inaczej —
muszę pojechać... matka — a i siostra —
tak — trudna rada... Pojmiecie. A zresztą
zmierzę się z diabłem! Gdybyć4 jeszcze żyli
ci, com ich ubił5 w krainie pogańskiej,