Henryk

Żmija

ma swoją dziurę, ptak ma gniazdo swoje,

i lisy mają swe jamy, a człowiek,

którego pragniesz uważać za pana,

jest bez przytułku — ziem65 się pod nim pali,

gdziekolwiek tylko postawi swe stopy,

niby piekielny ogień. — Przecz66 się śmiejesz?

Ottegeba

Która wybuchnęła krótkim, chorobliwym śmiechem, opanowuje się i znowu blada i zalękniona pyta się z bojaźliwymi oczy67.