Gotfryd

Myślałem, panie, że wy o tym

wiecie.

Henryk

Opanowawszy się z głębi wnętrza.

Winienem wiedzieć, ale nie wiem.

wstaje, przechadza się powoli, pobladły, tłumiący w sobie wielkie wzruszenie

Tak... cierpliwości! Miej i ty cierpliwość

ze mną! Posłuchaj! Dlaczegom powrócił82

do tej tu waszej, zielonej, balsamem