na twojej skroni! Obsyp mnie bogactwem
z skarbca twojego spokoju: bo tego
łaknie ma dusza więcej niźli skarbów
Saladynowych88.
Odchodzi wolnym krokiem.
Gotfryd
Głębokim wzrokiem śledzi kroki odchodzącego. — Wchodzi Brygita.
Brygita
Pan odszedł w tej chwili?