Kuchnia w domu dzierżawcy Gotfryda. Wielki, sadzą okryty kominek. Na ścianach czyste naczynia metalowe i gliniane, prócz tego kilka sztuk zbroi i miecze. W kącie krucyfiks i obrazy świętych. Długi stół z ławkami. Na prawo od kominka fotel skórzany z podłożem skóry jeleniej. Nad kominkiem i na lewej ścianie skóry jelenie, turze, łuki. Pora zimowa.
SCENA PIERWSZA
Brygita
Z zakasanymi rękawami napełnia podaną jej przez ojca Benedykta sakwę chlebem, serem itd. Ojciec Benedykt nie ma jeszcze lat pięćdziesięcia91; energiczną, ogorzałą twarz okalają siwe włosy; habit na nim wytarty.
Benedykt
Nie wiem o niczym. I dajcie pytaniom
spokój. Ja jedno wiem, że ojciec jego
człek był rycerny. Gdy ojciec mój konał,
wieśniak, lecz wielce czczony i zamożny,
rzekł mi przy końcu: «A bądź wierny panu»,