Czymże jest lęk przed nędzą, jak nie nędzą samą?
A strach pragnienia, gdy studnia wody jest pełna, czyż nie jest pragnieniem, co nie da się nigdy ugasić?
Są ludzie, co dają okruchy posiadanych bogactw, by poklask zyskać i uznanie, a ta żądza ukryta zatruwa ich dary.
Są inni, co mając mało, oddają wszystko; ci wierzą w życie i jego szczodrość, a komory ich nie pustoszeją nigdy.
Są ludzie, co dają z radością, a radość ta jest ich nagrodą.
A inni oddają z bólem, a ból ten jest im jako chrzest.
Są tacy, co darzą, a nie znają żalu i nie pragną radości,
ani dbają o cnotę;
darzą jak one krzaki mirtu w pobliskiej dolinie, co woń swą ślą w przestrzeń swobodnie.
Przez ręce takich przemawia Sam Bóg, a przez oczy ich