Życie i boleść uciszy zarazem!

Z uśmiechem dusza będzie świat żegnała!

Konając składać będę za to dzięki,

Gdziekolwiek bowiem dusza pójdzie z ciała,

Z uśmiechem szczęścia będzie świat żegnała.

Więc kiedy tylko śmierć mi jedna płuży162

I kiedy wytrwać już nie mogę dłużej,

O ześlij mi ją, Amorze okrutny!

Niechaj wśród nocy jęk i głos mój smutny

Kochankom szczęsnej chwili nie zamąca,