On na nie głuchy, jak głaz głuchy na nie!

Już mnie opuszcza siła i wytrwanie.

Życie mi cięży — a umrzeć nie mogę!

O Panie, wejdźże w życia mego drogę

I daj, co w mocy Twej leży jedynie,

Niech i on dla mnie trawi się i ginie!

Lub jeśli Twojej sprzeciwia się chęci

Złączyć nas słodkiej namiętności siłą,

Chciej wreszcie zerwać tę spółkę niemiłą,

Wydrzej72 go z mojej myśli i pamięci;