— Wszystko, co uczynisz — rzekł król — będzie dla nas piękne i miłe. Obdarz więc nas, czymkolwiek chcesz.

Wówczas Lauretta łagodnym, pełnym melancholii głosem, przy wtórze innych tak śpiewać poczęła:

Któż, co okrutne ponosi męczarnie,

Ma równe prawo do skargi

Jak ja, do której wszelki ból się garnie?

Władca gwiazd jasnych, rządzący tym światem,

Igraszkę czyni sobie z mej istoty,

Bo choć mnie okrył wdzięków majestatem,

Który dla ludzi blask rozsiewa złoty

Pod niebios Jego sklepieniem bogatym,