W tęsknocie długiej pamięć mnie odbiegła,

Nie wiem, którędy dojść na miejsce ono,

Gdzie mi tak słodko wiosna życia zbiegła;

Więc ty, kochanku, moich snów korono,

Wiedź mnie tam. Kogoż innego o drogę

Śmiałabym pytać albo spytać mogę?!

O, niech twa ręka w piersi moje rzuci

Promień nadziei — a odkwitnę cała.

Jakimiż słowy wypowiem, co czuję —

Ten płomień, co mnie trawi bez pomocy,