Że przyjechałem?

DAJA

Was się spytać o to!

Dotąd jej nerwy jeszcze drżą z przestrachu

I dotąd pożar jej fantazja plącze

W obrazy swoje. Duch jej śpi na jawie,

A we śnie czuwa: raz mniej niż zwierzęciem

Zda się, a czasem więcej niż aniołem.

NATAN

Biedna! Czymżeśmy, ludzie!