Gdyby on nie był chciał narazić życia,

Które odzyskał tak niespodziewanie,

Byłoby po niej.

NATAN

Gdzież on? Dajo! Powiedz,

Gdzie ten szlachetny człowiek? Do nóg jego

Prowadź mnie! Skarby, którem wam zostawił,

Wszakże mu dałyście? Dałyście wszystkie?

I więcej mu przyrzekłyście? Wiele więcej?

DAJA