Że zginął, kiedy z śród płomieni nagle
Wyszedł, unosząc ją ramieniem silnym,
I niewzruszony, zimny wobec dzięków,
Złożył swą zdobycz, między lud się wcisnął,
I znikł.
NATAN
Spodziewam się, że nie na zawsze.
DAJA
Ujrzałyśmy go znowu dni następnych,
Jak się przechadzał w cieniu palm, którymi